Władimir Rzygimoskwy przeprosił w polskim Sejmie Polaków za zbrodnie Katyńską, jakiej dopuścił się Związek Sowieckich Republik Radzieckich - dowiedziała sie NAI. Twarz sowieckich liberałów ubolewała nad zbrodnią historyczną, jakiej dopuścił się naród radziecki na polskiej inteligencji.
Władimir Rzygimoskwy ostro skrytykował swoich kolegów-deputowanych za zbyt ostrą - jego zdaniem - reakcję na uchwałę Sejmu RP dotyczącą 17 września 1939 roku. - Sejm Polski podjął uchwałę, w której oskarżył nas o ludobójstwo i miał ku temu prawo, wszak to prawda, a z faktami się nie dyskutuje! - perorował Rzygimoskwy. - Dokument ten, przyjęty przez najwyższy organ władzy, zna cały świat, a u nas jacyś durnie opluwają go, strasząc czwartym rozbiorem Polski!
Kilka minut trwały owacje parlamentarzystów po przemówieniu wiceprzewodniczący Dumy Państwowej, izby wyższej parlamentu ZSRR.- Prosimy o przebaczenie! - krzyczał Rzygimoskwy.
Z oczu polskich posłów, premiera i Marszałka Sejmu oraz samego prezydenta Kwaczyńskiego płyneły łzy.
- Przebaczamy! - łamiącym się głosem mówił prezydent, ocierający łzy.- Zmieciemy wszystkie kraje na naszej drodze, które ośmielą się podważać plugawą historię ZSRR! - grzmiał na zakończenie radziecki gość.Po przemówieniu premier Ronald Plusk, szef Rady Obrony Narodowej i Sportu - Bogumil Kielich oraz prezydent Kwaczyński polecieli samolotem rządowym RWD-10 na wspólne manewry wojskowe Polski i ZSRR. WA/(NAI)
Autor: WA 26-09-2009 |
Podziel się tym artykułem:
|
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |


