Muzycy z całego kraju zjeżdżają do Nowego Targu, gdzie w jedynym sklepie muzycznym w Polsce można kupić gitary, klawisze, bębny oraz inne akcesoria muzyczne. Trwa rozładunek statku, który zacumował nad Morskim Okiem - dowiedziała się nierzetelna.pl
Gigantyczna kolejka muzyków ustawiła się przed Podhalańskim Centrum Muzycznym MEG już na tydzień przed zapowiadaną dostawą instrumentów muzycznych. Na wieść o tym, że Stefan Batory zacumował w porcie nad Morskim Okiem zelektryzowała połowę Nowego Targu, który na kilka dni stał się prawdziwą Europejską Stolicą Kultury. Knajpy po brzegi wypełniali instrumentaliści z najodleglejszych zakątków Polski. Rozładunek dostawy zajął ekipie MEGsklep.pl kilka dni. Ciężarówki z instrumentami były eskortowane przez policję, która pilnowała by w mieście, przed sklepem nie doszło do zamieszek.
- Za pałkami i naciągami stoje w komitecie kolejkowym już trzecią dobę - mówi pragnący zachować anonimowość perkusista zespołu COMAR. - Kiedy w Łodzi żył i produkował pan Szpanerski, nie było z kijami najmniejszych problemów. A teraz trzeba jeździć do Nowego Targu... - zadumał się bębniarz.
W kolejce nasi dziennikarze widzieli także Roberta Gadulińskiego z zespołu Wilczki, który bez krępacji oznajmił nam, że przyjechał do MEG po nowy mikrofon i struny do gitary. - Koniecznie muszą być nylonowe - zapewnia Gaduliński. - Patrzcie! Te co mam na pudle ledwo zipią. rok przebiegu! Nagrałem na nich nową płytę i zrobiłem trasę koncertową! W zeszłym roku na wiosnę kupiłem je w MEG-u. Rok dają radę... - zapewnia lider Wilczków.
Za czym stoi nie pochwalił nam się Zbigniew Hordys, który – jak zauważyli nasi reporterzy, ukradkiem strzelał z procy w dawnych kolegów z zespołu Imperfect.
- Rozładunek Stefana Batorego i transport instrumentów do MEG-u zajał nam trzy dni. Cały towar sprzedaliśmy raptem w kilka godzin - chwali się Katarzyna Chrobak z MEG.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się nierzetelna.pl, najbliższy statek z instrumentami dopłynie na Podhale ponownie dopiero za rok, gdy kry lodowe puszczą Wisłę. Jednak w tym czasie można składać zamówienia na instrumenty. Właścicielka zapytana o to, czy dla internauty nie znajdzie się coś spod lady, odparła. - Wie pan, ja panu tego nie powiedziałam i proszę tego nie pisać, ale by żyło się lepiej, wszystkim, jest to możliwe...
(WA)/Nierzetelna.pl
Autor: Wojtek Andrzejewski 02-04-2011 |
Podziel się tym artykułem:
|
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |


