Redakcja
Dnia 21 maja
PONIEDZIAŁEK
Rok 2012
12 kwietnia 2009 roku polskie media masowe wzbogaciły się o nową agencję informacyjną. Zadaniem Nierzetelnej Agencji Informacyjnej (NAI) jest dezinformowanie społeczeństwa o wydarzeniach z kraju, świata, polityki i kultury. Specjalny serwis informacyjny świadczymy nieodpłatnie, a tworzą go ludzie z bardzo specyficznym poczuciem rzeczywistości o skłonnościach do konfabulacji i łgarstwa.
PISZ DO NAS: nierzetelna@gmail.com
Prezes znowu został zdradzony...

W ugrupowaniu Bezprawie i Sprawiedliwość doszło do kolejnego - jak twierdzą nasi informatorzy z bliskiego grona współpracowników prezesa - najpoważniejszego rozłamu od czasu powstania klubu Wolska jest Najważniejsza. Jak dowiedziała się Nierzetelna.pl tym razem cios w plecy prezesa padł od najbliższej mu istoty...

- Zastaliśmy prezesa płaczącego. Był w fatalnym stanie psychicznym. Zaniepokoiła nas porzucona w korytarzu kukiełka Ronalda Pluska, z którą szef nie rozstawał się nawet w ubikacji. Tak kochał wbijać w nią szpilki. Gdy weszliśmy do gabinetu prezesa ten mówił do siebie z grobową miną: - "Lalik... Tym razem to Lalik... Pierwszy raz od tylu lat nie naszczał do kuwety, tylko w moje buty... Lalik... Ty też przeciwko mnie... Muszę ustalić, kto go do tego nakłonił... To oczywista oczywistość, że ktoś nad jego umysłem musiał pracować... Nauczyć... Lalik sam z siebie by tak nie zrobił... To Fiutin albo Plusk... Muszę ustalić... Muszę ustalić...". Podaliśmy leki i prezes poszedł spać. Ale martwimy się bardzo o niego i los, jaki spodka Lalika - mówi pragnący zachować anonimowość bliski współpracownik prezesa.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się NAI, ze wstępnych źródeł do których udało nam się dotrzeć wynika, że Lalik już został wykluczony z partii. Tak zadecydował prezes podczas jednoosobowego zebrania Rady Politycznej BiS. Nasi dziennikarze ustalili także, że jeden z wysokich rangą polityków BiS dostał polecenie od prezesa, by w czasie zbliżającej się Wigilii, porozmawiać z Lalikiem i wyciągnąć od niego informacje na temat incydentu. - Powiedział mi, że jeśli Lalik zdradzi tego, kto nakłonił go do naszczania prezesowi w buty, będzie mógł uniknąć złego losu i pozostać w BiS - zdradził nasz informator.

Naszemu reporterowi udało się zamienić kilka słów ze zbuntowanym kotem prezesa przed Wigilią. - Miałem go po prostu dość! Na moim miejscu każdy zrobiłby to samo. To co ten człowiek wyprawia, to jest zwykłe nawoływanie do morderstw! Nie zamierzam sypać kolegów, z którymi rozmawiałem o buncie. Odchodzę z BiS i zakładam stowarzyszenie o nazwie "Micha jest najważniejsza" - mówił Lalik.

(WA)/Nierzetelna.pl

Autor: Wojtek Andrzejewski
27-11-2010
Podziel się tym artykułem:
Waszym zdaniem (+) dodaj swój komentarz
MI
Coma
Perfumette
2009 Copyright by WAPRESS Wojciech Andrzejewski | Regulamin | Design & Webmaster:
KARMEDIA © 2009-2010