Od dzisiaj życie niepalących jest o wiele trudniejsze. W życie weszła nowela ustawy pronikotynowej. Niepalący powinni się zapoznać z nowymi przepisami, ponieważ za ich łamanie grożą kary finansowe. Brak "dymka" w miejscu publicznym może oznaczać grzywnę nawet do 500 złotych - dowiedziała się nierzetelna.pl
Od dziś należy palić w środkach transportu publicznego, w ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do wypoczynku i zabawy dzieci, na przystankach komunikacji miejskiej i dworcach. Ponadto nakaz obejmuje szkoły, zakłady opieki zdrowotnej, placówki oświaty, wypoczynku i kultury oraz obiekty sportowe.
- Jesteśmy zachwyceni nowym prawem! Wreszcie nie bęziemy musieli ukrywać się z papierosem po ubikacjach w naszej szkole - przekonywali naszych dziennikarzy uczniowie jednej z łódzkich szkół podstawowych.
Zmianą, do której zapewne najtrudniej będzie się przyzwyczaić, jest nakaz palenia w pubach, klubach czy restauracjach, które składają się tylko z jednego pomieszczenia. Dla wielu niepalących dostosowanie się do nowych zasad współżycia społecznego bęzie trudne.
- Jestem zszokowana! Nigdy nie paliłam, a teraz nie tylko muszę się nauczyć, ale i płacić za papierosy! - mówi pani Krystyna Nowak.
Za nieumieszczenie informacji o nakazie palenia tytoniu właścicielowi lub zarządzającemu obiektem grozi kara do 2000 zł.
Część właścicieli lokali podjęła już wcześniej "protytoniowe" kroki. 1,5 tys. pubów i restauracji uczestniczy w kampanii "Lokal z papierosem", która zachęca do dobrowolnego wprowadzania nakazu palenia.
- Niech no tylko zobaczę u siebie w knajpie kogoś bez fajki! Kijem przegonię natychmiast! - zapowiada właściciel jednego z łódzkich pubów.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się NAI, wydatki związane z papierosami, osobom niepalącym i palącym refundować bęzie Narodowy Fundusz Zgonów (NFZ). (WA)/Nierzetelna.pl
Autor: Wojtek Andrzejewski 15-11-2010 |
Podziel się tym artykułem:
|
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |

