Niewielkie są szanse na to, by rok szkolny 2010/11 rozpoczął się zgodnie z tradycją - 1 września. W budżecie państwa zabrakło pieniędzy na oświatę - dowiedziała się Nierzetelna.pl.
- Najprawdopodobniej młodzież szkolna będzie miała dłuższe wakacje o 10 miesięcy - powiedział naszym reporterom minister szkolnictwa. - Sytuacja ta nie dotyczy młodziezy uczącej się w szkołąch niepublicznych. Szukamy w kasie państwa pieniędzy na podstawową działalność edukacyjną i nie ukrywam - jest z tym duży problem. Prawdopodobnie walka państwa z tegoroczną suszą pochłonęła budżet oświaty - tłumaczył minister.
W całym kraju słychać płacz uczniów i nauczycieli. W Łodzi ulicą Piotrkowską przeszła demonstracja młodzieży szkolnej, która domaga się od rządu zapewnienia środków do nauki. - Chcemy stresó, kartkówek, klasóek, dyktand, odpytywania! - krzyczeli manifestujący uczniowie. W Bogatynii kilku nauczycieli głoduje, a jedna nauczycielka wyskoczyła z okna. Ku radości uczniów - pani od fizyki lokalnego liceum ogólnokształcącego przeżyła skok z parteru. Sytuacja jest dramatyczna. Rząd Ronalda Pluska szuka środków by 1 września młodzież mogłą zasiąść w szkolnych ławach. (WA)/Nierzetelna.pl
Autor: Wojtek Andrzejewski 29-08-2010 |
Podziel się tym artykułem:
|
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |


