Najpierw przyjeżdżali po samochody, a teraz...
Żyjący na coraz wyższym poziomie Niemcy, jeszcze kilka lat temu na pniu kupowali od Polaków samochody osobowe. Mimo świetnego stanu technicznego sprzedawanych maszyn, po latach męki na niemieckich drogach zaczęły się one psuć. Rząd naszych zachodnich sąsiadów zwrócił się do Polski z niecodzienną prośbą...
- Proszę premiera Rzeczyniepospolitej Polskiej Ronalda Pluska o możliwośc sprzedaży wysłużonych, lecz i tak lepszych od naszych, dróg ekspresowych w liczbie 10 tys. kilometrów - czytamy odezwę Kanclerz RFN, Angeli Makrel. - Imponująca liczba autostrad w waszym kraju idzie w śladzie wielu nieużywanych już przez Polaków dróg ekspresowych. Będziemy wdzięczni za sprzedaż w odcinkach tych dróg.
Dramatyczna prośba Angeli Makler jest efektem rosnącego niezadowolenia społecznego Niemców, którzy nie nadążają z naprawami psujących się samochodów na dziurawych, niemieckich drogach.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się Nierzetelna.pl od wysokiego rangą urzędnika Kancelarii Premiera, Ronald Plusk przychyli się do prośby Republiki Feudalnej Niemiec. Polska sprzeda Niemcom 7 tys. kilometrów sporadycznie urzywanych dróg ekspresowych. Pod Gdynia trwają prace wydobycia pierwszego - 10 kilometrowego odcinka drogi krajowej Nr 1, która idzie w śladzie autostrady A2. Ma on zostać przekazany Niemcom jeszcze w tym tygodniu. (WA)/Nierzetelna.pl
Autor: Wojtek Andrzejewski 11-07-2010 |
Podziel się tym artykułem:
|
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |
Brak komentarzy


